Posty

PRAWIE...

Obraz
Myślę o Was cały czas! Tyle mam do opowiedzenia... Jednak jeszcze ciut za wcześnie o wszystkim "trąbić"...:) Opowiem, jak uda zrobić się już pierwszy krok ... Bilet - 23 luty. Siedzimy na kartonach. Lista zadań po powrocie w trakcie. Dużo tego. Ale damy rade. Pozytywna energia nas nie opuszcza:) Im bliżej tym wyżej latam i większe mam skrzydła. Kolejny totalny ale to zupełnie totalny przewrót w życiu. Powiem Wam, że to uzależnia...;) Blog odrobinkę zmieni formę. Będzie więcej o tym co będę robić... Zresztą już niedługo wszystko napiszę...:) Trzymajcie wszystkie kciuki jakie macie!:) Ściskam Was taaaaaaaaakkkk mocnoooo!:)))) Wasza N. Oczywiście  dbajcie o siebie!;)

SEITAN - PRZEPIS

Obraz
Co to? Weganie z pewnością wiedzą:) Seitan to taki wegański zastępnik mięsa. Konsystencją i smakiem bardzo je przypomina. Ja osobiście nie robię seitana, bo nie potrzebuję zastępników mięsa, ale wiem, ze niektórzy, szczególnie na początkowej drodze przejścia na weganizm, wegetarianizm, czy w ogóle jeśli chcą zrezygnować z mięsa bez zbędnego szufladkowania się i nazywania, potrzebują zjeść czasem coś co je przypomina. Dzisiaj post specjalnie dla nich. Oprócz znanych i ogólnie dostępnych kotletów sojowych, można zrobić coś samemu w domu do złudzenia przypominającego mięso. Seitan nazywany jest inaczej "chińskim mięsem". Można go również kupić w sklepie ze zdrową żywnością, ale po co?:) Co potrzebujesz: 1kg mąki pszennej, 0,5 l wody. sól, kurkuma, zioła... według smaku i uznania troszkę cierpliwości:)

HIRUDOTERAPIA...

Obraz
Pisałam  kiedyś, że w którymś poście wspomnę Wam kilka słów o pijawkach. Temat bardzo dla niektórych kontrowersyjny. Pracując kilka lat temu w Stanach w Centrum Medycyny Naturalnej, miałam "przyjemność" ich stawiania:) Zarówno innym jak i sobie.

CEL - MARZENIE Z DATĄ WAŻNOŚCI...

Obraz
Przepraszam. Będę to mówiła za każdym razem, gdy tylko Was zaniedbam. Biję się w pierś, już chyba po raz drugi. Co u mnie? Głowa moja potrzebuje więcej miejsca:) Wielkimi krokami zbliża się czas powrotu do domu... Co się z tym wiąże? Burza mózgu, co, jak, kiedy, co robić, po co, dlaczego, sto telefonów, mnóstwo obaw, ale radość w sercu nie do opisania:) Życie ciągle mnie zaskakuje tak samo jak ciągle się jego uczę i to jest piękne. Najważniejsze jest to, aby nie stać w miejscu, rozwijać się, nie pozwolić sobie na wegetację, przez nią umiera nasza dusza. Stajemy się obojętni i szarzy. "Stojąc w miejscu, też można zabłądzić" (E. Stachura). Aczkolwiek z drugiej strony - jak zawsze - dusza potrzebuje spokoju, oddalenia od wszystkiego co ręce ludzkie dotknęły, stworzyły i ciągnie do tego co nieskazitelne, niedotknięte, dzikie i dziewicze , do natury,  wyciszenia, zaszycia się w lesie... Odcięcia od tego czym żyje cały świat.  Jak tu jej nie kochać...?:) Z wio...

ZDROWO I SMACZNIE

Obraz
Potrzeba matką wynalazków... Codzienne myślenie co na śniadanie, obiad i kolacje, aby dziecię miało smacznie i przede wszystkim zdrowo, zmusza mózg matki do kreatywności, szczególnie w kuchni. I tak mój osobisty mózg wymyślił PULPETY Z BRĄZOWEGO RYŻU:) Ugotuj brązowy ryż - ile chcesz, przekręć przez maszynkę, dodaj mąkę ziemniaczaną ( 1/4), duuużo ziół - jeśli chcesz i lubisz, koperek, kurkumę, sól i pieprz. Wrzucaj na wrzątek i po chwili wyciągaj. Pyszne z sosem pieczarkowym.... grzybowym... Ahhh:) Uciekam, niedługo wracam. N. Dbajcie o siebie!

TAKA SYTUACJA...

Polski sklep. Stoję przy kasie. Wchodzi, ładny, wysportowany angielski chłopak. Po mleko przyszedł, bo angielski sklep "za daleko". Pyta trzymając w dłoni nasze polskie mleko: NORMALNEGO nie macie...? Nie wytrzymałam...: A to nie jest normalne...? On: Nie, bo nie ma konserwantów i po 3 dniach trzeba je wyrzucić. Ja: głucha cisza... zatkało mnie. Do dzisiaj nie mogę, nie potrafię a może nie chcę zrozumieć....

OTYŁOŚĆ - WINA BIEDY?

Obraz
Kiedyś obiecałam Wam napisać troszkę o Stanach i ... zapomniałam:) Dzisiaj jest dzień nadrabiania zaległości. Część z Was wie, że w Stanach mieszkałam 8 lat. Wcześniej jeździłam na wakacje aż w końcu i mnie dopadło. Chęć zamieszkania, życia... American Dream. O życiu w Stanach mogę napisać książkę. Chce pokazać Wam jak paradoksalny jest to kraj, pod wieloma względami. Ten co mnie interesuje najbardziej to kwestia podejścia do zdrowia i w miarę zdrowego odżywiania. Tak jak napisałam wcześniej, Ameryka to kraj paradoksalny, przynajmniej dla mnie. Na każdym rogu fast food sąsiadujący ze sklepem ze zdrową żywnością.