środa, 27 marca 2013

JAK JEŚĆ, ABY BYĆ ZDROWYM I SZCZUPŁYM



Dzisiaj, chciałabym przypomnieć Wam i sobie również, jak bardzo bagatelizujemy sposób w jaki się odżywiamy, przyjmujemy posiłki itp. Jak istotny wpływ na nasz organizm, na narządy, na prawidłową pracę układu pokarmowego mają w szczególności nasze stany emocjonalne. Zatrzymam się tu na chwilkę.


 

 Z pewnością część z Was, podjada lub wręcz objada się podczas silnego wkurzenia się na coś lub kogoś, inni z kolei „topią” smutek w ogromnych ilościach zjadanych słodyczy lub pożywienia. Musimy pamiętać, aby nie spożywać posiłków w nienormalnych stanach emocjonalnych. Niepokój, strach, rozpacz, depresja, gniew, gorączka, ból, etc. powodują zaprzestanie wydzielania soków żołądkowych i zwolnienie lub całkowite zatrzymanie się perystaltyki układu pokarmowego. Pożywienie, które spożywamy w takim stanie, nie przyswaja się... Zwyczajnie gnije i fermentuje. 

Pamiętajmy, że śmiech i żarty przy stole bardzo sprzyjają rozluźnieniu i bardzo korzystnym stanom emocjonalnym. Radość i śmiech ( nie tylko przy stole), powinny stać się główną zasadą naszego życia. W końcu w tym czasie, czasie posiłków, tworzymy nasze ciało i zdrowie...
Zazwyczaj podczas choroby, gorączki, nie możemy nic jeść. Jest to niesamowita reakcja organizmu, który „wie”, że spożyty wówczas pokarm nie będzie strawiony a wręcz przeciwnie, ulegnie tylko procesom gnilnym w organizmie. Zobaczcie jaki nasz organizm jest mądry:)
Jeśli jesteśmy wkurzeni, czy podczas napięć emocjonalnych , opuśćmy 1 lub 2 posiłki, dopóki się nie uspokoimy. Nic nam się nie stanie a tym samym będziemy zdrowsi.

STARAJMY SIĘ DOKŁADNIE PRZEŻUWAĆ JEDZENIE

O tym to my już w ogóle nie pamiętamy. Szczerze się przyznam, że sama czasem wręcz połykam jedzenie, szczególnie jak się spieszę. A kto w tych czasach się nie spieszy... Dokładne przeżuwanie poprawia ukrwienie gruczołów jamy ustnej, oczyszcza krew z toksyn i innych substancji szkodliwych, samo żucie wzmacnia perystaltykę. Natomiast wysoka alkaliczność śliny sprzyja podtrzymaniu równowagi kwasowo – zasadowej organizmu.
Gdy pożywienie nie jest wystarczająco rozdrobnione, utrudnia to proces trawienia co w efekcie powoduje, że grudki jedzenia stanowią pożywienie dla drobnoustrojów, gniją i tworzą się „zwały” kamieni kałowych. Strasznie brzmi, prawda...? Z tego powodu najlepiej jest również nie pić w czasie posiłku, od razu przed spożyciem i po. Przed posiłkiem należy pić maksymalnie 15 min przed jedzeniem. W procesie trawienia na produkty oddziaływują soki żołądkowe zawierające fermenty. Gdy pijemy zaraz przed jedzeniem, rozcieńczamy i spłukujemy je do niżej położonych partii układu żołądkowo – jelitowego. W rezultacie pokarm będzie zalegał w żołądku do tej pory, póki organizm nie wytworzy nowych soków-fermentów, lub też może zostać przeniesiony do dolnych partii układu żołądkowo – trawiennego bez tzw „obróbki” kwasami zołądkowymi. Spowoduje to gnicie i rozkład a następnie wchłanianie tego wszystkiego do krwi. Nasza siła życiowa będzie marnowana na produkowanie dodatkowej porcji soków trawiennych i detoksykację produktów gnicia pokarmu, który został nie strawiony... Zmienia się wtedy PH, zmywana jest również warstwa ochronna śluzu. W ten sposób zaczyna się proces owrzodzenia dwunastnicy, niestrawność, obniżona kwasowość i nieżyt żołądka.

NIE PIJMY NIC W GODZINĘ LUB DWIE PO JEDZENIU

Jedzenie w żołądku, w zależności od pożywienia, przebywa przez 2-3 godziny a w jelicie cienkim 4-5. Po 2-4 godzinach proces trawienia w jelicie cienkim dopiero się zaczyna (!). Wypity płyn błyskawicznie trafi do żołądka i nie tylko rozcieńczy soki trawienne jelita cienkiego ale również wypłucze substancje odżywcze poza strefy , gdzie są one przyswajane. W rezultacie nie otrzymujemy żadnej korzyści z jedzenia, żywimy tylko gnilne drobnoustroje. Nasz organizm pracuje wtedy z wielkim obciążeniem, gdyż wtedy trzustka, wątroba, gruczoły jelita cienkiego będą zmuszone do wytwarzania nowej porcji substancji trawiennych. Ilu z nas nie zje bez picia przed, w trakcie i po... Wiadomo, że trudno się z tym kontrolować , szczególnie w dzisiejszym tempie życiowym, ale jak będziemy częsciej na to zwracać uwage to „wejdzie” nam to w krew. Jeśli po posiłku odczuwamy silne pragnienie, można przepłukać usta i wypić 2-3 małe łyki.

PAMIĘTAJMY, ABY NIE SPOŻYWAĆ ZBYT ZIMNEGO I ZBYT GORĄCEGO POŻYWIENIA
Enzymy trawienne są aktywne tylko w temperaturze naszego ciała. Gdy jedzenie jest zimne lub gorące, enzymy rozpoczną najefektywniejsze działanie tylko wtedy, gdy osiągnie ono temperaturę 36,6 stopni. Wiadomo, nie będziemy do restauracji z termometrem chodzić:) ale można na tzw. „oko” wyczuć temperaturę.

JEDZMY WTEDY, GDY JESTEŚMY GŁODNI

Bardzo ważne jest, aby odróżniać naturalne poczucie głodu od patologicznego „coś przekąsić”.
Prawdziwe poczucie głodu pojawia się tylko wtedy, gdy pokarm przeszedł wszystkie stadia trawienia i przyswajania. Tylko wtedy obniża się stężenie substancji odżywczych we krwi. Te sygnały docierają wtedy do centrum pokarmowego i w taki to właśnie sposób powstaje uczucie głodu. Fałszywe poczucie głodu pojawia się przy naruszeniu pracy układu pokarmowego. Jeśli ciągle coś „żujemy”, przestanie wydzielać się śluz chroniący śluzówkę żołądka i dwunastnicy. Tzw. „aparat wydzielniczy” będzie ciągle obciążony. Plus, w trakcie trawienia zachodzi złuszczanie się nabłonka błony śluzowej układu żołądkowo – jelitowego. 
 
Sami widzicie, jak ważne są te z pozoru błahe rzeczy, a jak my kompletnie nie przywiązujemy do nich wagi. Jemy szybko, bo nie mamy czasu, jemy, aby się najeść i wrócić jak najszybciej do pracy, zajęć... A później coś boli i nie wiemy dlaczego... Nie możemy schudnąć, nie wiemy dlaczego... 

Nasz organizm jest niesamowicie mądry, dlatego przyjrzyjmy się tej mądrości od czasu do czasu, aby móc go zrozumieć i idealnie z nim współpracować, żeby cieszyć się zdrowym i pięknym ciałem:)

Wasza N.

1 komentarz:

  1. trzeba tylko zamienić słodycze na to http://panorzeszek.pl/ efekt gwarantowany. Trzeba jeść zdrowe rzeczy a nie zapychać się niewiadomoczym

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...