niedziela, 7 lipca 2013

NATURALNY PROBIOTYK - REJUVELAC

Kolejny pomysł jak samemu, w bardzo tani sposób, zrobić naturalny PROBIOTYK.
Ale zanim zacznę chcę się Wam pochwalić moim "profesjonalnym", miejskim "ogródkiem", na malutkim balkonie, który właśnie zaczyna kiełkować! Proszę nie żartować z moich "doniczek", jestem z nich bardzo dumna :))



Efektami końcowymi mojej wyhodowanej sałaty na pewno się pochwalę.
Uwierzcie, nie ma żadnych przeszkód  w zdrowym odżywianiu jeśli mieszka się w mieście. Tutaj, apropos,  muszę Was zaprosić do fantastycznego  artykułu, który niedawno znalazłam w sieci:

http://pisze-co-widzialem.blog.pl/2013/07/02/zielona-ofensywa/

Dobra, wracamy do tematu. Muszę w końcu nauczyć się mówić konkretnie. Zawsze jak coś zaczynam na jakiś temat, to po drodze sto pięćdziesiąt innych tematów poruszę a na końcu zapominam co to ja chciałam powiedzieć...
Wracając do NATURALNEGO PROBIOTYKU, który nosi nazwę REJUVELAC.  Prawdopodobnie zastanawiasz się teraz , co to do cholery jest REJUVELAC??
 Rejuvelac jest sfermentowanym  napojem z kiełkujących nasion pszenicy, żyta, jęczmienia, prosa, gryki, quinoa lub innych ziaren. Napój ten zawiera bardzo korzystne probiotyki, białka i wiele witamin np. E i K oraz witaminy grupy B.
Jako sfermentowany napój jest bogatym źródłem probiotyków w tym : Lactobacilli oraz Aspergillus.  Probiotyki mają klinicznie udowodnione korzyści zdrowotne. Wzmacniają przede wszystkim nasz system odpornościowy.  Ponadto, większość kultur probiotycznych, które są dodawane do żywności, sprzedawane jako suplementy lub które naturalnie występują w sfermentowanej żywności niekoniecznie są tymi samymi gatunkami bakterii, które naturalnie żyją w jelitach.
 Jak zrobić REJUVELAC ? 


- Szklankę pszenicy ( lub innych ziaren ) moczyć przez 24 godziny.
 - Wylać wodę i przez 2-3 dni płukać ( nie nalewać już wody) 2 razy dziennie aż ziarna zaczną kiełkować. Potrzebujemy do tego słoika nakrytego bandażem lub czymś co przepuszcza powietrze.
- Po 2-3 dniach nasiona zaczynają puszczać kiełki ( pojawiają się "ogonki" ) i wtedy zalewamy je świeża wodą ( 4 szklanki ) i odstawiamy na kolejne 2-3 dni, tym razem nie płuczemy, zostawiamy do fermentacji. Można zauważyć, że woda będzie robiła się mętna i pojawiać się będą pęcherzyki powietrza. 


- Przelewamy sfermentowany napój do słoika, zakręcamy i wkładamy do lodówki. Ważność napoju to tydzień. Pijemy ok 3-4 łyżek dziennie. 
Smak napoju jest "świeży" z delikatna nuta cytrynową:)   

Za kilka dni napiszę Wam jak wyhodować niesamowicie zdrowe kiełki. Ja już swoje zaczęłam robić, także poczekam na efekt końcowy i wszystko opiszę :) 

Trzymajcie się zdrowo, ciepło i dbajcie o siebie!

N.  

8 komentarzy:

  1. Dzięki za reklamę mojego tekstu, podobają mi się Twoje doniczki. Uwielbiam, jak ktoś jest pomysłowy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba będzie zrobić naturalny priobiotyk :)
    dzięki za przepis... :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej a taką miksturę można robić cały rok ? bo chciałbym sobie ją pić cały rok :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Ninko, a czy ziarno pszenicy, żyta czy owsa (nie wiem, które jeszcze wykiełkują) z glutenem, to po fermentacji tracą gluten? Oczyszczam się, eliminując gluten i wysoki IG. Czy jest coś jeszcze na taką dietę? Dziękuję za mądre przepisy i... proszę o jeszcze. Pozdrawiam przepięknie - Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani Elu! Dziekuje za bardzo mile slowa:) Co do glutenu to niestety moja wiedza nie sięga az tak daleko... Ale sprobuje sie dowiedziec i na pewno dam Pani znac!

      Usuń
  5. W taki sam sposób można kiełkować i fermentować niepaloną grykę jeśli jesteś na diecie bezglutenowej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze napisany przepis :) Ale gdyby ktoś potrzebował zrobić rejuvelac małymi kroczkami to zapraszam do mnie http://kielkizboz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...