czwartek, 11 kwietnia 2013

TRUJĄCE BARWNIKI CZYLI: CZY NAPRAWDĘ WIESZ CO JESZ?

Witam Was po krótkiej przerwie. Zainspirowana i oburzona kolejnymi informacjami odnośnie znalezienia w jakiś mięsnych puszkach FENYLOBUZATONU – w UK, zresztą tu mieszkam – postanowiłam dołożyć oliwy do ognia i opiszę troszkę Wam o barwnikach, które dodawane są do „pożywienia”.

 


Celowo dałam cudzysłów, gdyż dla mnie to już nie jest pożywienie. Wracając na chwilkę do FENYLOBUZATONU- jest to silna przeciwbólowa i przeciwzapalna substancja. A jak myślicie w jakim celu jest dodawana do „pożywienia”...? Leki te mają działanie uzależniające... Co sprawia, że po zjedzeniu owego mięsa z owej puszki mamy często na nią ochotę, smaka , niektórzy wręcz nie mogą żyć bez pewnych produktów... Więc lecimy , kupujemy i napędzamy tak silny i prężny biznes... 
Dość o tym. Wracając do barwników...

Jak wiadomo, barwniki są powszechnie stosowane w przemyśle spożywczym no i oczywiście mają na celu wydobycie koloru bądź też całkowite zabarwienie.
Niestety, naturalne substancje barwiące takie jak kurkuma czy sok z buraków dawno zostały zapomniane...
Już po wojnie stało się coraz bardziej popularne stosowanie środków chemicznych jako tańszych zamienników, które dają ten sam efekt kolorystyczny, ale oprócz tego kilka innych efektów, które można zaobserwować na ludzkim organizmie...

Barwnik NIEBIESKI : często stosowany do zabarwiania lodów, ciastek, cukierków i wypieków cukierniczych. Powszechnie uznawany jest za „nieszkodliwy”- oczywiście, bo jak inaczej- lecz kilkuletnie badania wskazały, że jest bezpośrednim czynnikiem zachorowań na raka mózgu. Barwnik ten wpływa również na rosnący problem bezpłodności u mężczyzn.

Barwnik CZERWONY : stosowany do przekąsek typu chipsy i krakersy. Wpływa na schorzenia nadpobudliwości u dzieci. Symptomy jakie są zauważalne po spożyciu tego barwnika u dzieci wrażliwych na niego to niemożność skupienia uwagi, irytacja i agresja. Kilka badań wskazało, że jest zależność między tym barwnikiem a występowaniem ADHD u dzieci.

Barwnik ŻÓŁTY: używany przy produkcji parówek, kiełbas, galaretek i wypieków cukierniczych. Powoduje zaburzenia pracy nerek. Badania wykazały również, że zawiera niewielką ilość substancji karcynogennych ( rakotwórczych).

Spożywanie sztucznie barwionej żywności osłabia nasz system immunologiczny czyli zmniejsza naturalną zdolność organizmu do walki z wirusami i infekcjami.
Jeśli tylko zaczniemy bardziej przyglądać się temu co kupujemy i spożywamy, to pozwoli nam to uchronić swoje jak również osób , które kochamy tak cenne zdrowie.
Żyjemy w czasach, w których „zalewani” jesteśmy wątpliwą żywnością z Chin. Niestety ze względu na niskie ceny kusi to ludzi coraz częściej. Najbardziej drastycznym przypadkiem jest stosowanie syntetycznego barwnika SUDAN ( związek rakotwórczy) do barwienia papryki chili i zupek błyskawicznych. Na dużą skale barwieniu poddawane są głównie owoce. Zgniłe jabłka i pomarańcze są m.in. płukane w detergentach i barwnikach.
Do tego celu stosuje się także wosk parafinowy. O „błyszczących jabłkach”, które są wynikiem tych „kąpieli” parafinowych pisałam wcześniej. Mimo, iż władze celne Chin twierdzą, że stosują surowe metody kontroli, zabarwione owoce pojawiły się w Hongkongu oraz poza granicami Chin. Oprócz świeżych owoców, praktykom barwienia poddawane są również owoce w puszkach. Niedojrzałe lub zgniłe truskawki moczy się w sorbianie potasu i nadmanganianie potasu. Następnie owoce barwione są w czerwieni koszenilowej
 ( barwnik E 124).


Jeśli chodzi o warzywa, to sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Na porządku dziennym jest używanie siarczanu miedzi i chlorku cynkowego , aby przywrócić zielony kolor niektórym warzywom... Z doświadczenia powiem Wam, ze siarczanu miedzi używałam przy wywoływaniu zdjęć, aby zmienić kolor odbitki.
W niektórych produktach sprowadzanych z Chin do Hongkongu odkryto rodaminę
 B ( barwnik zakazany w wielu krajach ze względu na szkodliwość dla nerek i wątroby.
Grupa dziennikarzy w Hongkongu otrzymała skargę od jednego z konsumentów, który po zjedzeniu zabarwionych pomarańczy cierpiał na biegunkę. Bliższe przyjrzenie się sprawie owoców sprowadzanych z Chin w dwóch fabrykach przetwarzających owoce na południu kraju dziennikarze znaleźli duże ilości pomarańczy wymieszanych z barwnikami. Zaszokowały ich także etykietki, które jako kraj pochodzenia towaru wskazywały Stany Zjednoczone. Pirackie etykietowanie towarów w Chinach to niestety częsty problem.

FOODS FROM HELL” ( „Jedzenie z piekła”), to tytuł artykułu opublikowanego w Internetowym Czasopiśmie Toksykologicznym, autorstwa Tse-Yan Aleksandra Lee, który opisał liczne przypadki nadużywania barwników przez producentów żywności w Chinach i o spowodowanych tym zatruciach. Sytuacje pogarsza fakt, że w kraju tym nie istnieje żaden system monitoryzujący użycie dodatków do żywności. Tse-Yan Aleksander Lee opisał także przypadki stosowania szkodliwych barwników przy produkcji ciemnego ryżu i chińskich tradycyjnych leków ziołowych. Opisane przez niego przypadki to tylko czubek góry lodowej, co potwierdzają coraz częstsze zatrucia produktami spożywczymi sprowadzanymi z Chin, do których dochodzi w wielu krajach.

Czytajmy etykiety , sprawdzajmy co jemy, przyrządzajmy sami to co chcemy zjeść, kupujmy od rolników zdrowe jajko jak ja to mówię „ z kupą” na skorupce :))
Dbajmy o siebie i nie pozwólmy na to, aby choroby, które spowodowane są niezdrową żywnością, spędzały nam sen z powiek o szczęśliwym , radosnym, zdrowym  życiu
 i spełnianiu marzeń !

Wasza N.

4 komentarze:

  1. ...aż mi się "włos na głowie jeży" na samą myśl, co oni z nami wyrabiają... :( trują nas i tyle!!!
    bardzo dobrze, że są takie blogi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Barwniki i wiele gorszych rzeczy. Można się o tym dowiedzieć z etykiet, a i tak pewnie nie raz wszystkiego nie ujawniają co siedzi w jedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie , ze nie ujawniaja... Niedawno nawet slyszalam, ze dopiero teraz w Polsce ma wejsc obowiazek dokladnego informowania na etykietach zawartosci produktu.....

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...