środa, 8 maja 2013

"ODROBINE" SZALONA HISTORIA BUCIKOW ...:)


Dzisiaj troszke zwierzen....:)


O moim napotkanym niespodziewanie szczesciu. O Buciku. Moim mezu oraz naszej szalonej historii ( Bucik od nazwiska But, pieszczotliwa nazwa , taka alternatywa do zabek , rybek, misiaczkow etc :) ).
Zaczelo sie jak tysiace podobnych historii. W dobie internetu i nasza historia zaczela sie w “sieci”. “Przypadkowo” zostalismy sobie przedstawieni na “fejsbuku”. Pomyslalam.... Fajnie miec kolege w Anglii, pogadac czasem. Ja na drugim koncu swiata (USA), marudzilam mu czasem, on mi....
Po miesiacu zaczal sie skype... No i po tym miesiacu doszlismy do wniosku, ze musimy byc razem. Ale jak? On do mnie czy ja do niego? Hmm... Ja mam tu cala rodzine to on do mnie ! Pozniej jednak nie, ja do niego! Zawsze chcialam wrocic do Europy. Ale Anglia.... Kurcze , ostatnie miejsce , w ktorym chcialabym mieszkac... Ale co tam, ja do niego! Postanowione. Zaczelam powoli informowac wszystkich. Wyjezdzam. Jak to? Na zawsze. Gdzie?? Po co?? Do Anglii??? Do faceta poznanego w internecie?? Przeciez nie wiesz nawet czy to nie morderca jakis! A moze zboczeniec?! ( no to moze jeszcze jakos by przeszlo;)) zartuje). Zostawic 8 lat tu i jechac do obcego faceta do obcego kraju... Wariatka! Zdurnialas calkiem! Stukali sie po glowie.
Malo tego , my wymyslilismy sobie slub w ten sam dzien , w ktorym sie zobaczymy... :) Ale o tym, wiedzieli tylko najblizsi... Bo juz w ogole spalili by mnie na stosie. Slub z facetem, ktorego sie nie widzialo na oczy... Przyjaciolka : a jak rozrzuca skarpety po mieszkaniu? Ja: ja rozrzucam czasem ubrania... I co...? Posprzatamy...
Zaczelo sie szybkie wysylanie faxem papierow z kosulatu w Chicago do Manchesteru, wszystkich akt etc... Bucik zalatwil date, idealnie ! Laduje o 10.30 rano a o 13.30 slub! Pieknie:) Wyladowalam z zoladkiem w gardle. Tam gdzies stoi i czeka ( mam nadzieje) moj MAZ... a tu taaaakaaa kolejka do odprawy. O matko! Zwariuje. W glowie mi wiruje, rece mi sie trzesa... Juz widze okienko, juz sie zblizam, juz jestem , podaje Panu papiery , pasport i... okazuje sie, ze wypelnilam nie to co trzeba....Nie bylabym soba zreszta... Daje mi nowe i wysyla na koniec kolejki... Aaaaaaaa ! Oszaleje , zwariuje zaraz, padne na zawal.... ! Dobra dotarlam , juz poprawnie wszystko wypelnilam i przeszlam. Ciagne za soba dwie wielkie torby, jedna podreczna, babska torebke.... 
i ide... Ostatnia, ale ide.... Mam nadzieje, ze czeka, ze sie nie rozmyslil.... Jest... Czeka, nie rozmyslil sie............ :)
Ot i cala historia. Tak juz zacnego , 22-tego maja , 1 roczek...:) Zyjemy sobie, podrozujemy – nasza pasja, smiejemy sie do lez, ogladamy glupie filmy … i kochamy sie. Tak w koncu normalnie. Tak jak powinno byc. I jest pieknie...:)

   Slub... :) Tak w ogole to nie moglismy sie nagadac.... Nawet podczas wlasnego slubu, Pan urzednik nas uciszal:)


Wasza N.

14 komentarzy:

  1. Jakbym czytała historię z jakiejś bajki:) Cudownie:)

    Ja narazie nie spotkałam nikogo odpowiedniego więc nie wypowiem się na ten temat,ale czytać coś takiego to aż milej na sercu się robi:)

    Powodzenia,miłości i szczęścia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do odważnych świat należy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie! Żyć nie umierać - udanego życia we dwoje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szalona... ale szczęśliwa... pięknie :)
    trzeba czasami "zaryzykować" i... jaki efekt!!!!
    Wspaniałego...dziecięcego- beztroskiego życia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję odwagi! to nie lada wyczyn wszystko zostawić i zacząć nowe życie! życzę jeszcze więcej miłości i szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna historia...aż łezka zakręciła mi się w oku ;)
    Kochajcie się i szanujcie :) Życzę Wam dużo miłości, szczęścia, podróży i dalszego szaleństwa! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czasami w naszym życiu niepozorne sytuacje powodują kolosalne zmiany... Takie rzeczy się czuje. Nie ważne jak ludzie długo się znają. Odważna jesteś, szalona ale tak pozytywnie. Masz bardzo dużo pozytywnej energii więc nie mogłaś "przyciągnąć" do siebie jakiegoś zboczeńca;) Pięknie razem wyglądacie.
    Wszystkiego najlepszego z okazji pierwszej rocznicy ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeogromnie Wam dziekuje za tak mile i cieple komentarze i za to, ze jestescie tutaj ze mna:))! Wyrosly mi skrzydla...:)

    OdpowiedzUsuń
  9. mam duzo znajomych par poznanych przez internet naprawde dobrali sie jakby byli dla siebie stworzeni

    OdpowiedzUsuń
  10. Witaj, dzięki za odwiedziny na moim blogu. Miłość jak z bajki i tak trzymać. Nieważne jest gdzie znalazłaś tą swoją połówkę, ważne że jest przy Tobie i z Tobą. Pozdrawiam Buciki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze cale zycie przed nami...ale mam nadzieje, ze rowniez bedzie takie szczesliwe jak sam poczatek:)

      Usuń
  11. :D, przepięknie, jak ze snu, ja z moim ślubnym też w necie się poznaliśmy, po pół roku był ślub.
    Pozdrawiam Niniuśku :))))))

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...